wrz 4, 2026

Więcej lekarzy, pielęgniarek i fizjoterapeutów. Mimo to Polska nadal mierzy się z deficytem kadr medycznych

Polski system ochrony zdrowia dysponuje coraz większą liczbą pracowników medycznych, jednak tempo wzrostu zatrudnienia nie pozwala jeszcze mówić o pełnym zaspokojeniu potrzeb pacjentów. Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2025 roku zwiększyła się liczba przedstawicieli wszystkich najliczniejszych zawodów medycznych. Jednocześnie w wielu kategoriach Polska nadal pozostaje poniżej unijnej średniej pod względem liczby specjalistów przypadających na 10 tys. mieszkańców.

Na koniec grudnia 2025 roku bezpośrednią opieką nad pacjentami zajmowało się w Polsce 143,6 tys. lekarzy. W ciągu roku ich liczba zwiększyła się o około 2,4 tys., co oznacza wzrost o 1,7 proc. W dłuższej perspektywie tendencja jest bardziej widoczna -od 2022 roku liczba aktywnie praktykujących lekarzy wzrosła o ponad 12 tys., czyli o 9,2 proc. Jednocześnie coraz większą część tej grupy stanowią kobiety. W 2025 roku odpowiadały one za 59,2 proc. wszystkich pracujących lekarzy, podczas gdy trzy lata wcześniej ich udział wynosił 58,6 proc.

Na wzrost liczby lekarzy wpływa również napływ specjalistów z zagranicy. Szczególnie widoczna jest obecność obywateli Ukrainy. W 2022 roku wśród praktykujących lekarzy było ich około 1,1 tys., natomiast w 2025 roku już blisko 2,7 tys. Oznacza to wzrost o ponad 130 proc. w ciągu trzech lat. Mimo tak dynamicznej zmiany lekarze z Ukrainy nadal stanowią stosunkowo niewielką część całego środowiska medycznego - w 2025 roku było to około 1,9 proc.

Problemem pozostaje jednak nierównomierne rozmieszczenie lekarzy w kraju. Średnio na 10 tys. mieszkańców przypadało w 2025 roku 38,5 praktykujących lekarzy, ale poszczególne województwa znacząco różniły się pod tym względem. Najlepiej prezentowały się Mazowsze, gdzie wskaźnik wyniósł 46,9 lekarza na 10 tys. mieszkańców oraz województwo łódzkie z wynikiem 45,4. Na drugim biegunie znalazły się województwa lubuskie, opolskie i warmińsko-mazurskie, w których dostępność lekarzy była wyraźnie niższa.

Dane porównawcze z Unii Europejskiej pokazują, że zwiększanie liczby lekarzy nie oznacza jeszcze osiągnięcia poziomu obserwowanego w innych państwach Wspólnoty. Według danych Eurostatu za 2024 rok w Polsce przypadało 38,6 lekarza na 10 tys. mieszkańców, podczas gdy unijna średnia wynosiła 45,2. W zestawieniu obejmującym 26 państw Polska znalazła się na 19. pozycji.

Istotnym elementem systemu ochrony zdrowia są również lekarze posiadający specjalizacje. W 2025 roku co najmniej jedną specjalizację miało 91,8 tys. pracujących lekarzy, czyli 63,9 proc. całej kadry. Najczęściej wybierane były specjalizacje z zakresu chorób wewnętrznych, medycyny rodzinnej oraz pediatrii. To właśnie struktura specjalizacji - obok samej liczby lekarzy - w dużej mierze decyduje o realnej dostępności świadczeń medycznych. Na przeciwległym biegunie znajduje się m.in. geriatria, w której w 2024 roku wykorzystano jedynie 9 proc. dostępnych miejsc rezydenckich (13 z 134).

Znacznie wolniej zwiększa się liczba lekarzy dentystów. W 2025 roku z pacjentami pracowało 37 tys. stomatologów, czyli zaledwie o około 100 osób więcej niż rok wcześniej. W tym zawodzie nadal zdecydowanie dominują kobiety, choć ich udział nieznacznie się zmniejsza. Kobiety stanowiły 73,5 proc. wszystkich aktywnych zawodowo dentystów.

W przypadku stomatologów Polska prezentuje się jednak korzystniej na tle pozostałych państw Unii Europejskiej. Na 10 tys. mieszkańców przypadało w naszym kraju około 10,1 dentysty, podczas gdy unijna średnia wynosiła 8,3. Polska zajmowała tym samym 9. miejsce wśród 26 analizowanych państw.

Największą grupą zawodową wśród analizowanych profesji pozostają pielęgniarki. W 2025 roku bezpośrednio z pacjentami pracowało 223 tys. pielęgniarek. W porównaniu z poprzednim rokiem oznacza to wzrost o 3,1 tys. osób, a w stosunku do 2022 roku - o 8,7 tys. Mimo stopniowego zwiększania liczebności tej grupy nadal widoczne są duże różnice regionalne.

Średnia dla Polski wyniosła 59,7 pielęgniarki na 10 tys. mieszkańców. Najwyższe wartości odnotowano w województwach świętokrzyskim i lubelskim, natomiast zdecydowanie mniej pielęgniarek w przeliczeniu na mieszkańców było w województwach pomorskim i lubuskim. Jeszcze wyraźniej problem widać w porównaniu międzynarodowym. W 2024 roku polski wskaźnik wynosił 60,1, przy średniej dla Unii Europejskiej na poziomie 80,7. W zestawieniu 24 krajów Polska znalazła się na 15. miejscu.

Nieco inaczej wygląda sytuacja położnych. Ich liczba systematycznie rośnie, choć tempo zmian pozostaje niewielkie. W 2025 roku z pacjentkami pracowało 29 tys. położnych, wobec 28,8 tys. rok wcześniej. Pod względem dostępności tego zawodu Polska wypada natomiast bardzo dobrze na tle Unii Europejskiej i zajmuje trzecią pozycję wśród 25 porównywanych państw.

Dynamicznie zwiększa się za to liczba fizjoterapeutów. W 2025 roku było ich 64,6 tys., czyli o 2,5 tys. więcej niż rok wcześniej. Oznacza to wzrost o 4 proc. W ciągu trzech lat liczebność tej grupy zwiększyła się natomiast o 15,7 proc. Wysoka dynamika wzrostu przekłada się również na korzystną pozycję Polski w europejskich porównaniach. Wskaźnik wynoszący 17 fizjoterapeutów na 10 tys. mieszkańców był wyższy od unijnej średniej wynoszącej 15,1. Polska znalazła się dzięki temu na siódmym miejscu wśród 26 państw.

Statystyki Głównego Urzędu Statytstycznego pokazują również, że liczba osób posiadających formalne uprawnienia do wykonywania zawodów medycznych jest znacznie większa niż liczba osób faktycznie pracujących z pacjentami. W 2025 roku prawo wykonywania zawodu lekarza miało 171,2 tys. osób, podczas gdy aktywnie praktykowało 143,6 tys. Podobna różnica występuje w przypadku pielęgniarek - uprawnienia posiadało 330,9 tys. osób, a bezpośrednio z pacjentami pracowało 223 tys. Jeszcze większy potencjał niewykorzystanych zasobów widać wśród fizjoterapeutów, których uprawnienia posiadało 84,6 tys., przy 64,6 tys. aktywnie wykonujących zawód.

Dane te wskazują, że samo zwiększanie liczby absolwentów kierunków medycznych nie rozwiązuje wszystkich problemów kadrowych ochrony zdrowia. Istotne znaczenie ma także to, ilu uprawnionych rzeczywiście pozostaje aktywnych zawodowo, gdzie pracują oraz jakie specjalizacje reprezentują. Część osób posiadających uprawnienia nie wykonuje zawodu, między innymi z powodu przejścia na emeryturę lub czasowego wyłączenia z aktywności zawodowej.

Obraz polskiej ochrony zdrowia jest więc niejednoznaczny. Z jednej strony w ostatnich latach systematycznie przybywa lekarzy, pielęgniarek i fizjoterapeutów. Z drugiej strony Polska wciąż odstaje od unijnej średniej w kluczowych obszarach, zwłaszcza jeśli chodzi o dostępność lekarzy i pielęgniarek. Dodatkowym wyzwaniem pozostają różnice między województwami oraz niewykorzystany potencjał osób posiadających kwalifikacje medyczne, ale niepracujących obecnie w zawodzie.

Najnowsze dane GUS potwierdzają zatem, że sytuacja kadrowa w polskiej ochronie zdrowia stopniowo się poprawia, ale droga do osiągnięcia poziomu dostępności personelu medycznego porównywalnego z najlepszymi państwami UE pozostaje długa. O kondycji systemu będzie decydować nie tylko liczba nowych pracowników, lecz także ich zatrzymanie w zawodzie, równomierne rozmieszczenie oraz zapewnienie odpowiedniej liczby specjalistów w tych dziedzinach, w których zapotrzebowanie pacjentów jest największe.

Źródło: www.medexpress.pl


Konferencja OD 2026
Solidarni z Ukraina
raport deinstytucjonalizacja
raport opieka długoterminowa
Dołącz do Koalicji
Jeśli jesteś za budową w Polsce nowoczesnego systemu wsparcia osób niesamodzielnych, przyłącz się.
Dołącz do nas