Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło przegląd programu bezpłatnych leków, z którego korzystają m.in. seniorzy po 65. roku życia. Na razie nie zapadły decyzje o ograniczeniach, ale analizowane są różne scenariusze zmian.
Trwają prace nad oceną funkcjonowania programu bezpłatnych leków, który obejmuje dziś nie tylko seniorów, ale także dzieci, młodzież oraz kobiety w ciąży i połogu. Ministerstwo Zdrowia podkreśla jednak, że chodzi przede wszystkim o analizę wydatków i optymalizację systemu, a nie o jego likwidację.
Powodem przeglądu są szybko rosnące koszty programu. W ciągu kilku lat wydatki na bezpłatne leki wzrosły z około 2 mld zł rocznie do niemal 10 mld zł. W 2025 roku przekroczyły 9,8 mld zł, stanowiąc ponad 60 proc. całego budżetu refundacji aptecznej.
Program, który początkowo obejmował osoby powyżej 75. roku życia, został w 2023 roku rozszerzony na seniorów 65+ oraz dzieci i młodzież. W efekcie znacząco zwiększyła się liczba uprawnionych, a tym samym skala finansowania.
W związku z rosnącymi kosztami resort zdrowia zwrócił się do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji o przygotowanie analizy możliwych zmian. Oceniane mają być m.in. konkretne substancje czynne, liczba refundowanych opakowań oraz rzeczywisty wpływ poszczególnych leków na budżet publiczny.
Wśród rozważanych rozwiązań pojawiają się m.in.:
Propozycje te budzą duże emocje, ponieważ w praktyce mogłyby oznaczać konieczność dopłaty do części leków, które obecnie są wydawane bezpłatnie. Z drugiej strony Ministerstwo Zdrowia uspokaja, że na tym etapie nie zapadły jeszcze żadne decyzje, a celem jest jedynie wypracowanie najbardziej efektywnych rozwiązań.
Dla seniorów i osób niesamodzielnych program bezpłatnych leków ma duże znaczenie - ogranicza koszty leczenia i zwiększa dostęp do terapii, szczególnie w przypadku chorób przewlekłych. Dlatego ewentualne zmiany w jego funkcjonowaniu będą miały istotny wpływ zarówno na pacjentów, jak i ich opiekunów.
Źródło: www.ntm.pl