Senat bez poprawek przyjął nowelizację ustawy o pomocy społecznej. Zakłada ona m.in. wprowadzenie dodatkowego typu placówki: schroniska dla osób bezdomnych z usługami opiekuńczymi.
Nowe przepisy dopuszczają w szczególnie uzasadnionych sytuacjach przyznanie tymczasowego schronienia (w schronisku dla osób bezdomnych z usługami opiekuńczymi) osobom bezdomnym, które posiadają decyzję o skierowaniu do domu pomocy społecznej, na okres oczekiwania na umieszczenie w takiej placówce, nie dłużej jednak niż na 4 miesiące.
Usługi w schronisku dla osób bezdomnych z usługami opiekuńczymi przeznaczone będą dla osób bezdomnych, które "ze względu na wiek, chorobę lub niepełnosprawność wymagają częściowej pomocy i opieki innych osób w zaspokajaniu niezbędnych potrzeb życiowych, ale nie wymagają usług w zakresie świadczonym przez jednostkę całodobowej opieki, zakład opiekuńczo-leczniczy lub zakład pielęgnacyjno-opiekuńczy".
W przypadku schronisk dla osób bezdomnych z usługami opiekuńczymi, osoba bezdomna nie będzie musiała podpisywać kontraktu socjalnego, aby zostać skierowana do tej placówki. W uzasadnieniu projektu nowelizacji wyjaśniono, że zaproponowana regulacja ma na celu "wyeliminowanie luki w zakresie możliwości uzyskania pomocy przez osoby, które z powodu bezdomności nie mają możliwości otrzymania świadczenia w postaci usług opiekuńczych". "Zmiany mają na celu uporządkowanie i doprecyzowanie obowiązujących przepisów o pomocy społecznej dotyczących placówek udzielających tymczasowego schronienia osobom bezdomnym" - czytamy w uzasadnieniu projektu.
Zwrócono w nim także uwagę, że zaproponowane zmiany zostały wprowadzone w wyniku uwag zgłoszonych przez organizacje pozarządowe w trakcie prac nad projektem rozporządzenia Ministra Rodziny, pracy i polityki społecznej ws. standardów noclegowni, schronisk dla osób bezdomnych i ogrzewalni.
Organizacje apelujące o zmianę przepisu, podkreślały, że placówki dla osób bezdomnych nie są przygotowane organizacyjnie do długotrwałej opieki nad osobami niesamodzielnymi i nie należy umieszczać w nich np. osób po hospitalizacji, wymagających stałej opieki pielęgniarskiej.
- Sądzę, że to rozwiązane dotyka problemu szczególnie trudnego - osób bezdomnych, które są niesamodzielne w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych. Sposób i poziom życia osób bezdomnych jest nieakceptowany społecznie i dlatego większość ludzi żyjących "normalnie" unika z nimi jakichkolwiek bliższych kontaktów. Szczególnie, że bezdomność jest nie tylko skutkiem splotu nieszczęśliwych okoliczności, ale także efektem przeróżnych patologii społecznych czy braku zgody na jakiekolwiek dostosowanie się do obowiązujących zasad społecznych co jest warunkiem poprawy życia. Schronisko jest dla wielu bezdomnych miejscem, do którego kierują się gdy nie mogą przezwyciężyć trudności. Tam także otrzymują wparcie medyczne. Uważam, że osoby, których aktywność społeczna czy zawodowa związana jest ze zjawiskiem bezdomności nie jeden raz stanęły przed brakiem możliwości pomocy niesamodzielnym osobom bezdomnym, a to z powodu braku miejsc gdzie mogliby taką osobę skierować, a to z braku jej zgody na zamieszkanie w DPS, a to z powodu wiecznego wędrowania tych osób od schroniska do schroniska, przede wszystkim niemożności uczynienia zadość formalizmom urzędniczym - powiedziała Prezes Koalicji Elżbieta Szwałkiewicz.
- To rozwiązanie jest bardzo dobrym pierwszym krokiem, humanitarnym i pragmatycznym. Pomoc w zaspakajaniu podstawowych potrzeb życiowych, to w istocie bardzo proste czynności opiekuńcze, które w schronisku mogą być realizowane przez przeszkoloną osobę (kwalifikacja na potrzeby rynku pracy) z podstawowym lub zasadniczym wykształceniem, a więc mogą to być także zdrowe osoby bezdomne, które najlepiej znają perspektywę bezdomności i najlepiej pomogą swym podopiecznym w schronisku. Przygotowanie jednych bezdomnych żeby pomogli drugim może być ciekawym zadaniem dla organizacji pozarządowych czy spółdzielni socjalnych. Czas przyniesienie wiele rozwiązań. Jednak już teraz pomysłodawcom należy pogratulować pomysłu, a politykom podziękować za jednomyślność - dodała.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl